Każdy ma swoje wady :) Moją wadą, (niewątpliwie dla mojego chłopa) jest to, że mam niesamowitą słabość do fretek. W najbardziej hardcorowym etapie naszego życia posiadaliśmy cztery sztuki. W tym roku musiałam pożegnać się z moim pierwszym, najukochańszym chłopczykiem o imieniu Kenzo. Z czym tak naprawdę trzeba zmierzyć się posiadając te włochate łobuzy? O tym dalej:)
Kenzo po prawej, Nanusia - po lew...
Content
Autor:
Heart Chakra
5
komentarze
Etykiety:
kuchnia,
lubczyk,
napary,
ogród,
szałwia,
zielnik,
ziołolecznictwo
Ten o ziołach, część 1 czyli lubczyk i szałwia
Żniwa skończone, lato minęło…wczoraj przebrzmiały u nas
ostatnie dźwięki dożynek ( technicznie mieszkamy w mieście, a w praktyce na
wsi :) ). Powoli rośliny zaczną szykować się do snu, trzeba powoli pomyśleć o
okryciach na zimę. Powietrze zaczyna mieć zupełnie inny zapach - trochę w nim dymu, ostrości, nadchodzącego
zimna i tęsknoty… Poranki już chłodne, południa jeszcze letnie. Zupełnie
inaczej padają promienie...