Content

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orbee tuff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orbee tuff. Pokaż wszystkie posty
42 komentarze

TEST: Jaki jest fenomen Planet Dog i Ke-hu?



Ruby wciąż zastanawia się nad fenomenem bakłażana. Kocha go i jednocześnie nienawidzi.

Spójrzmy prawdzie w oczy - większość środowiska psiarzy, to gadżeciarze. U większości znajdziemy w szafie produkty Chuckit! czy Konga (część z nich osiągnęła już rangę kultowych). Po części sprawa jest usprawiedliwiona - nawet psy lubią niespodzianki i nowe rzeczy - dzięki temu wzrasta nam wydajność na treningach. Można bawić się starym, brudnym i zmechaconym szarpakiem - ale po co, skoro mamy do wyboru nowy, szajn lajk a dajmond szarpaczek prosto spod igły?

Często idę tym tropem, lubię bawić się z psami zabawkami, które mnie się wizualnie podobają, mimo, że mam świadomość, że mój pies z podobnym entuzjazmem poszarpie się ze mną ścierką kuchenną, smyczą czy wkładem do mopa (zdesperowany Balu zdejmuje ową szmatkę  z kaloryfera i przybiega do mnie w podskokach z wyżej wymienioną w zębach). Czasem jednak moje wewnętrzne "chceto!!!" mówi mi stop. Tak przez dłuższy czas było z zabawkami Planet Dog i Ke-hu. W MadZone czasem pożyczaliśmy jedną czy drugą zabawkę i widziałam jak bardzo przypadły one psom do gustu. Zawsze jednak taka kwota za kawałek gumy była dla mnie mocno zaporowa. Aż w końcu, pewnego dnia coś we mnie pękło i złożyłam zamówienie w Prodogu, kupując bardzo podstawową wersję - piłka na sznurku Orbee Tuff Fetch. Następnie, cytując klasyka : "minęło wiele miesięcy, ale mnie nic nie minęło..." i, tym razem w sklepie Toys Dream Dog, zakupiłam słynną "planetkę" Ke - hu Earth i, trochę wbrew sobie, ale pokuszona entuzjastycznymi recenzjami Krzaków Turlaków bakłażana Orbee - Tuff Produce. Jesteście ciekawi, czy było warto?


                             ····························

źródło: google grafika

Planet Dog to amerykańska firma, która powstała w 1997 roku. Zajmuje się produkcją zabawek (tylko popatrzcie!) dla psów. 




Orbee Tuff Fetch


Podstawowa, mniej wypaśna wersja szarpaka, stricte od Planet Dog. Cudowna komitywa między pysznym glamaniem piłki a nagradzaniem i zabawą w podział łupu. Jak za kawałek piłki na sznurku cena dość niemała, waha się w okolicy 50- 60 złotych. Guma, z której wylano piłkę jest bardzo miękka, miła w dotyku, sprężysta, świetnie się odbija, miło się psu zatapia w niej zęby i na początku użytkowania dość intensywnie pachnie miętą - co nie ma wpływu ani na jej użytkowanie, ani na zapach z pyska psa. Ciężko ją podczas szarpania utrzymać w mordzie, piłka wyślizguje się i ucieka, co intensyfikuje zabawę, jednak trzeba uważać - Ru, pacan jeden, jak się mocno zapomni kłapie na oślep, byleby tylko dorwać uciekiniera. Sznurek z kolei jest według mnie średnio przyjemny, przypomina trochę liny żeglarskie. Pies, który szarpie się delikatnie nie powinien nic zrobić, natomiast pies który całe serce wkłada w zabawę może trochę "przypalić" ręce. To jeden poważny minus. Drugi to fakt, że według mnie cała zabawka jest kiepskiej jakości - mało które zabawki udało nam się rozbroić, ta okazała się jedną z nich. Po dwóch - trzech miesiącach użytkowania sznurek się po prostu rozwiązał i mimo napraw wciąż się rozplątuje w najmniej odpowiednich momentach. Na tą chwilę używamy tej zabawki jako zwykłej piłki. Według mnie lepsza i bardziej przystępna cenowo jest piłka Chuckit Ultra Tug, którą moje psy uwielbiają.

Moja ocena: 3/5

Orbee Tuff Produce

Jak wspominałam kiedyś - kłaki ozików są wszędzie - trzy razy myłam bakłażana do zdjęcia - bez efektu, jak widać :/
Niby, ot takie niepozorne warzywo. Z jednej strony ma dość duży otwór "wlotu" do której można napakować wszelkiego dobra, z drugiej małą dziurkę, coby pies się nie zassał. Ot, cała filozofia. Nie rozumiem, totalnie nie wiem, dlaczego budzi w psach takie ciepłe uczucia. Jeszcze jej nie wypełniałam jedzeniem, a psy i tak siedzą i ciamkają z rozanielonymi minami. Rzucona odbija się w abstrakcyjny sposób, jednak pies przy powrocie bardzo memła piłkę, co mnie nieco drażni, więc raczej używam jej do "masz i zejdź mi z oczu" niż do aportu :) Podobnie jak poprzedniczka wylana jest z bardzo miłej w dotyku gumy, jednak nie wydaje się podatna na uszkodzenia (wciąż nie widać na niej śladów zębów, a Ru jeszcze nie udało się jej unicestwić), przyjemnie pachnącej miętą. Odejmuję jeden punkt za cenę, ale zastanawiam się nad dokupieniem karczocha lub truskawki do kompletu :)

Moja ocena 4/5

Oto filmik z zabaw (ostrzegam, to jest prawie minuta oglądania jak psy glamają bakłażana) - zdjęcia do notki były robione PO tygodniu takich zabaw.




····························






Ke-hu to fińska firma (działająca od 2014 roku), zajmująca się produkcją akcesoriów dla psów - przerabia zabawki kultowych firm "psich" (JW Pets, Planet Dog, Chuckit) na szarpaki. 





Ke-hu Earth




Wyszło ze stajni Planet Dog, obrobiła ją inna firma - Ke-hu i z tego mariażu powstała najlepsza zabawka świata (według wielu psów i ich właścicieli). Psy ją kochają bo fajnie się nią bawi, można łapać za futerko, można za piłkę, bez uszczerbku dla zabawki. Właściciele ją uwielbiają za bardzo komfortową zabawę - jest amortyzator, miękka taśma i podszycie, praktycznie wcale nie czuć szarpnięć. Oprócz tego występują w ślicznych kolorach, wiem, że na pewno za jakiś czas trafi do nas zabawka tego typu, może z inną piłką, może w innej wersji kolorystycznej, ale prędzej czy później będzie. Ech, żeby tylko jeszcze tańsze były...

Baloo mówi, że są super!


Moja ocena 4.5/5


Teraz krótki filmik pod tytułem Baloo się szarpie. Naprawdę krótki, słowo! :)



Tak więc odpowiadając na pytanie zawarte w tytule - to tak naprawdę nadal nie wiem w czym tkwi fenomen. Może to miękka guma, może sprężystość, przyjemne uczucie ciamkania...w każdym razie psy je kochają! :)

Kupując zabawki Planet Dog można natrafić na bubla, ale osobiście mimo lekkiego rozczarowania zabawką Orbee Tuff Fetch, na pewno będę polowała na okazje. Myślę, że nasza kolekcja powiększy się jeszcze o jakieś warianty ich zabawek w przeróbce od Ke-hu. W wersji podstawowej planuję zakup jeszcze jednego warzywa, kusi mnie również ich bojka...no zawrót głowy. Uważam, że ceny są lekko zawyżone, dlatego już od razu mój mózg stopuje mnie przed pokemoniastym "musisz mieć je wszystkie". Mam po prostu swoją listę i powoli, powolutku (w miarę przerobu starych zabawek) będę odhaczać z niej kolejne pozycje. 

Czy Wy macie jakieś zabawki Ke-hu lub Planet Dog? Jakie są Wasze opinie? 

Behind The Web

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Mój instagram

Instagram
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Polecam